Drodzy Czytelnicy
Rok 2014 nie byl dla mnie łatwy. Był to rok pełen zmian. Zmiana pracy, zmiany w życiu osobistym tj. rozwód, zmiana miejsca zamieszkania, zmiany zdrowotne; białaczka.
Teraz jestem na etapie oswajania sie z nowościami.
Ciesze sie na to co przede mną.
Poniżej podsumowanie ostanich miesięcy 2014.
The best is yet to come.
Mój blog to subiektywna relacja prozatorska o dziennych zmaganiach, wartych przeczytania książkach, ale także: przewodnik turystyczny po Bliskim Wschodzie i nie tylko bo takze savoir vivre w pigułce dla każdego ponieważ słomy z butów wystającej nie cierpię, zbiór moich własnych przepisów na coś z niczego i tych bardziej wyszukanych. Innymi słowy: osobisty miszmasz, pachnący Chanel i Diorem, ubrany w szpilki z Harrodsa i w kolorze blond :) Do czytania którego serdecznie wszystkich zapraszam
był Kot i Kota nie ma-smuteczek ogromny [*]
Nie ma slow ktore odadza jak sie czuje ludź jak traci kota ktore kocha. Nie gestow ktore zobrazuja jak bardzo boli jak sie ludz budzi z mysla ze tego futrzaka juz nie ma :(
Zle jest. Cierpie. Boli. Nie udalo Ci tam na gorze starosc i choroby. No nie udaly Ci sie Ty tam na gorze :( Zla jestem.
Chce kota mojego. Mojego jedynego ukochanego. Oddawac mi go :( :( :( :(
Zle jest. Cierpie. Boli. Nie udalo Ci tam na gorze starosc i choroby. No nie udaly Ci sie Ty tam na gorze :( Zla jestem.
Chce kota mojego. Mojego jedynego ukochanego. Oddawac mi go :( :( :( :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































