letnie zapachy 2012

Ostatnio bardzo ciężko mi przekonać sie do nowych zapachów. Wącham i wącham i nic z tego nie wynika :( buszuje w necie i czytam recenzje a potem jak glupia chodze do Sephory albo Douglasa i wychodze z papierkowymi świstkami i niucham niucham niucham i niby mi sie podoba ale jak juz przyjde do domu i powącham moje na półce to od razu rezygnuje z zakupu nowości :) bo przekonuje sie ze moje są wyśmienite i nie mam co kombinować.

Od półtora roku jestem wierna 4 zapachom, które owszem raz na jakis czas zdradzałam na rzecz Chloe albo DKNY czy też Shalimara albo Piątki ale bardzo szybko wracałam z podkulonym ogonem w łaski :)  Aquę używam od wielu lat przeważnie w sezonie letnim bo jest to piękny świeżak, który ku mojej uciesze nie pachnie jak cytryna jak to ma w zwyczaju nietety większosc swiezaków obecnie dostępnych. Jest to juz co prawda "emeryt" jesli chodzi o Armaniego i nie mozna do kupic w perfumeriach sieciowych ale bez problemu jest dostepny w wielu perfumeriach on-line a także w strefie wolnoclowej.





Nine z kolei uzywam w lecie na wieczór bo to trochę jest jakby nie było pudrowy zapach a jesienią i zimą na dzień. Oba są idealne na lato ale spokojnie mozna używać ich właściewie na okrągło.

Trzy lata temu jednak, znalaznam jeszcze jeden kapitalny zapach letni. Bez zawartości alkoholu więc w sam raz do odświezania podczas ekspozycji na slonce ( nie ukrywam ze to bylo moje glowne kryterium przy jego zakupie ), lekki, odświezajacy, bardzo optymistyczny. Chciałam mieć zapach którym będe mogła sie psikac bez obawy ze po calodniowym pobycie na plazy bede w plamach :)

Clarins eau ressourcante. To idealny zapach na gorące upalne lato najlepiej w cieplych krajach :) bo u nas z tym latem to bywa roznie.



No i oczywiscie w dalszym ciągu moim numero uno niezmiennie i nieustająco jest Sisley Soir de Lune, który niestety na moje nieszczęśnie jest obłędnie drogi ale jak najbardziej jest to mój signature scent odkąd go odkryłam w 2009 roku :)  Piękny czysty szyprowy zapach. Majstersztyk wśród wszystkich szyprów :) Aboslutny hit tylko na wyjątkowe okazje. Mam go i oszczędzam od świeta do świeta :)




przekąski zakąski czyli zestaw kibica 2012

Nie pałam entuzjazmem jeśli chodzi o Euro 2012 z wielu względów ale ponieważ jestem w końcu patriotką to postanowiłam przygotować się na dzisiejsze oglądanie meczu Polska-Grecja w odpowiedni sposób.

Ponieważ na co dzień jemy zdrowo dzisiaj dyspensa :)


mój balkon 2012

Z dumą go prezentuję :) po wielu tygodniach zbierania sił wreszcie pare dni temu posadziłam wszystkie kwiaty na balkonie i mogę w pełni cieszyć się jego urokami.
Poniżej na dowód mojej cięzkiej pracy załączam zdjęcia.




Maj 2012

Początek miesiąca był cudny pod każdym wzlgędem. Pogoda iście wakacyjna, luźno w mieście, i oczywiście minimalne obowiązki zawodowe :)

Wreszcie moglam paradowac w letnich zwiewnych sukienkach do kostek bez kurtek, plaszczykow i innych okryc wierzchnich.

Wreszcie moglam wyjsc z domu bez obaw z mokrą głową :)


Udało mi sie odespac, nadrobic zaleglosci książkowe i teatralne, wreszcie znalazlam czas na przygotowanie balkonu, rozpoczęlismy uroczyscie sezon grillowy :)

Rano siedząc na kolorowym balkonie popijałam mrozona kawke  a wieczorami  piwko pszeniczne z cytrynką  i cieszyłam się błogim stanem odpoczynku i wreszcie tak bardzo wyczekiwanymi i wyteśknionymi cieplymi wieczorami przy otwartym oknie.